Według danych Eurostatu niemal 20% przedsiębiorstw w UE korzysta z narzędzi AI, a blisko 9,5% wykorzystuje je do generowania obrazów, filmów lub dźwięku (Eurostat — DDN-20251211-2). W Polsce odsetek firm stosujących AI jest niższy — 8,36% — ale rośnie z każdym kwartałem. Wraz z nim rośnie liczba assetów marketingowych, produktowych i brandowych, które powstają z udziałem generatywnej AI.
I tu pojawia się problem, o którym mało kto mówi wprost: znaczna część tych materiałów może nie mieć żadnej ochrony prawnoautorskiej. Ani w Polsce, ani w UE, ani w USA.
Nagłówek „Amerykański urząd zarejestrował obraz stworzony przez AI!” obiegł LinkedIna setki razy. Problem w tym, że nie jest prawdziwy. A prawdziwa treść decyzji Amerykańskiego Urzędu ds. Praw Autorskich (USCO) jest dla Twojej firmy znacznie mniej wygodna niż nagłówek.
W tym artykule wyjaśniam, co USCO naprawdę zdecydował w sprawie „American Cheese”, jak to się przekłada na polskie i unijne prawo autorskie do treści z AI, i — przede wszystkim — co musisz zrobić, żeby assety Twojej firmy nie okazały się bezwartościowe przy najbliższym audycie IP lub due diligence.
Podstawowe pojęcia, zanim przejdziemy dalej
Zanim zagłębimy się w szczegóły, warto uporządkować kilka terminów, które będą się pojawiać w dalszej części tekstu.
| Pojęcie | Co oznacza |
|---|---|
| USCO | U.S. Copyright Office — Amerykański Urząd ds. Praw Autorskich, który rejestruje utwory i wydaje decyzje o odmowie rejestracji |
| Utwór (w rozumieniu prawa autorskiego) | Każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci — tak definiuje go art. 1 ust. 1 polskiej ustawy o prawie autorskim |
| Human authorship requirement | Wymóg ludzkiego autorstwa — zasada USCO (i nie tylko), zgodnie z którą ochronie podlega wyłącznie twórczy wkład człowieka |
| Inpainting | Technika polegająca na modyfikowaniu fragmentów obrazu wygenerowanego przez AI — np. zamalowywanie, retusz, zamiana elementów. Pokazuje, gdzie kończy się generowanie, a zaczyna ingerencja człowieka |
| Selection and arrangement | Selekcja i aranżacja — w prawie autorskim USA ochrona może objąć sposób, w jaki człowiek wybrał i zestawił elementy, nawet jeśli same elementy nie są chronione |
| AI Act | Rozporządzenie UE 2024/1689 w sprawie sztucznej inteligencji — reguluje obowiązki dostawców i użytkowników systemów AI, ale nie tworzy ochrony autorskiej dla outputów AI |
| Due diligence IP | Audyt prawny własności intelektualnej, przeprowadzany najczęściej przed inwestycją, rundą finansowania lub transakcją M&A |
Co naprawdę zdecydował USCO w sprawie „American Cheese”
Zacznijmy od tego, co się nie wydarzyło: USCO nie zarejestrował obrazu wygenerowanego przez AI.
W sprawie „A Single Piece of American Cheese” autor zbudował kolaż z elementów wygenerowanych przez AI, stosując technikę inpaintingu — samodzielnie modyfikował fragmenty, dobierał kompozycję, decydował o układzie. USCO objął ochroną wyłącznie jego selekcję i aranżację poszczególnych elementów. Wszystkie elementy wygenerowane przez AI zostały wyraźnie wyłączone spod rejestracji.
To nie jest nowa linia orzecznicza. To potwierdzenie stanowiska, które USCO prezentuje od lat.
Wcześniejsze decyzje potwierdzające tę samą zasadę
Analogiczny mechanizm zastosowano wcześniej w sprawie komiksu „Zaraya of the Dawn” Kristiny Kashtanovej. Ochronę uzyskał tekst oraz dobór i zestawienie grafik — ale nie same grafiki wygenerowane w Midjourney. Co więcej, autorka sama ujawniła w social mediach, że komiks powstał z pomocą AI, co uruchomiło weryfikację po stronie USCO.
Jeszcze wyraźniej stanowisko potwierdził wyrok w sprawie Thaler v. Perlmutter (nr 22-cv-01564, D.D.C., 18 sierpnia 2023 r.) — sąd utrzymał odmowę rejestracji i uznał, że „human authorship is a bedrock requirement of copyright” (USCO — wyrok sądu okręgowego).
Zasada jest prosta
Samo wpisanie promptu i kliknięcie „generuj” nie czyni Cię twórcą w rozumieniu prawa autorskiego. Ochrona zaczyna się tam, gdzie zaczyna się realny, udokumentowany wkład człowieka. I — co równie ważne — kończy się tam, gdzie ten wkład się kończy.
Jak to wygląda w polskim prawie autorskim
Polska ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych definiuje utwór jako „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci” (art. 1 ust. 1) (Ustawa o prawie autorskim — ISAP).
Wymóg jest łączny: działalność twórcza + indywidualny charakter + ustalenie.
Wytwór stworzony wyłącznie przez AI nie spełnia pierwszej przesłanki — nie stanowi przejawu ludzkiej działalności twórczej. To stanowisko interpretacyjne, potwierdzone m.in. w materiałach NCBR (NCBR — własność intelektualna).
Co to oznacza dla Twojej firmy
| Scenariusz | Czy powstaje ochrona prawnoautorska? |
|---|---|
| Grafika wygenerowana promptem bez dalszej ingerencji | Prawdopodobnie nie — brak przejawu twórczej działalności człowieka |
| Kolaż z elementów AI, samodzielnie zestawiony i zmodyfikowany | Może powstać — w zakresie ludzkiego wkładu (selekcja, kompozycja, retusz) |
| Tekst wygenerowany przez AI, poddany redakcji i przebudowie | Może powstać — w zakresie twórczej redakcji człowieka |
| Logo firmy wygenerowane w całości przez AI | Prawdopodobnie nie — a to szczególnie ryzykowne, bo logo jest centralnym assetem brandowym |
Trzeba jasno powiedzieć: brak wiążącego polskiego orzeczenia, które wyznaczyłoby minimalny poziom wkładu człowieka przy tworzeniu z użyciem AI. Czekamy na orzecznictwo sądów w tym zakresie. Ale brak orzeczenia nie oznacza braku ryzyka — oznacza niepewność, a niepewność w prawie IP przekłada się na konkretne problemy biznesowe.
Prawo UE: AI Act nie chroni Twoich treści
Wiele firm zakłada, że skoro UE uregulowała AI, to „jakoś” uregulowała też kwestię praw do outputów. To błąd.
AI Act (rozporządzenie UE 2024/1689) wyraźnie zastrzega w art. 2 ust. 5 i motywie 107, że nie wpływa na egzekwowanie przepisów prawa autorskiego UE (AI Act — EUR-Lex PL). Nie ustanawia ochrony autorskiej dla outputów AI. Nie rozstrzyga, kto jest twórcą treści wygenerowanej przez AI.
AI Act nakłada natomiast obowiązki dostawców i użytkowników systemów AI w zakresie transparentności — i te obowiązki zaczną być egzekwowane od 2 sierpnia 2026 r.
Obowiązki oznaczania treści z AI Act (art. 50)
| Obowiązek | Kogo dotyczy | Od kiedy |
|---|---|---|
| Oznakowanie outputów AI w formacie nadającym się do odczytu maszynowego | Dostawcy systemów AI generujących treści syntetyczne | 2 sierpnia 2026 r. |
| Ujawnienie treści stanowiących deepfake | Podmioty stosujące system AI | 2 sierpnia 2026 r. |
| Informacja o interakcji z AI | Dostawcy systemów AI do bezpośredniej interakcji z osobami fizycznymi | 2 sierpnia 2026 r. |
Ręczne dopisanie „wygenerowano przez AI” nie jest wskazane w przepisie jako wystarczający sposób wykonania tego obowiązku — wymóg jest technologiczny (znaki wodne, metadane, metody kryptograficzne).
Wyjątek: obowiązek ujawnienia tekstu wygenerowanego przez AI nie ma zastosowania, gdy treści zostały poddane weryfikacji przez człowieka lub kontroli redakcyjnej i gdy za publikację odpowiedzialność redakcyjną ponosi osoba fizyczna lub prawna. To interesująca analogia do koncepcji ludzkiego wkładu z decyzji USCO — w obu przypadkach realna ingerencja człowieka zmienia status prawny treści.
Brak potwierdzonego wyroku TSUE z lat 2024–2026 dotyczącego autorstwa lub ochrony dzieła wygenerowanego przez AI. Temat jest otwarty — i właśnie dlatego ryzykowny. Warto przy tym wiedzieć, czym jest system AI w rozumieniu AI Act, by prawidłowo ocenić zakres stosowania tych przepisów do konkretnych narzędzi.
Napisz do nas — pomożemy ocenić, czy Twoje assety spełniają wymogi ochrony prawnoautorskiej w Polsce i UE.
Regulaminy narzędzi AI nie zastępują prawa autorskiego
Kolejny częsty błąd: „Regulamin OpenAI mówi, że output należy do mnie, więc mam prawa autorskie.”
Nie tak to działa.
Co mówią regulaminy
- OpenAI (europejskie warunki): użytkownik „posiada” output; OpenAI przenosi na niego wszelkie prawa do outputu, które ewentualnie przysługują OpenAI. Ale OpenAI nie gwarantuje wyłączności — output może być podobny lub identyczny z outputem innych użytkowników (OpenAI — warunki UE). Szczegółowe zasady odpowiedzialności w Azure OpenAI pokazują, jak złożona jest ta kwestia w środowiskach korporacyjnych.
- Adobe Firefly: wyniki funkcji bez oznaczenia „Beta” można wykorzystywać komercyjnie. Adobe nie potwierdza jednak przeniesienia autorskich praw majątkowych do każdego outputu — potwierdza wyłącznie funkcjonalne uprawnienie do komercyjnego użycia (Adobe Firefly FAQ)
- Midjourney: brak potwierdzonego, aktualnego tekstu warunków dotyczącego własności outputu i zakresu licencji — nie ma podstaw do formułowania wniosków o prawach użytkownika
Czego regulaminy nie dają
Postanowienie regulaminu „użytkownik posiada output” reguluje relację umowną z dostawcą narzędzia. Nie tworzy ustawowej ochrony autorskiej. Nie sprawia, że output staje się utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 polskiej ustawy. Nie daje Ci wyłączności — bo identyczny output może wygenerować Twój konkurent.
Regulamin to umowa między Tobą a dostawcą. Prawo autorskie to system ochrony, który działa wobec wszystkich. To dwa zupełnie różne mechanizmy.
Ryzyka biznesowe: dlaczego to nie jest „temat prawniczy”
Brak ochrony prawnoautorskiej dla assetów generowanych przez AI to nie abstrakcyjny problem prawny. To ryzyko, które wpływa na wycenę firmy, relacje z klientami i pozycję negocjacyjną.
Pięć scenariuszy, w których brak ochrony uderza w biznes
| Scenariusz | Ryzyko | Dotkliwość |
|---|---|---|
| Konkurent kopiuje Twoje grafiki produktowe | Brak podstawy do roszczenia — materiały nie są chronione | Wysoka |
| Agencja sprzedaje Ci kampanię z oświadczeniem o przeniesieniu praw | Agencja składa oświadczenie o prawach, których nie posiada — ryzyko odpowiedzialności kontraktowej | Wysoka |
| Due diligence IP przed rundą inwestycyjną | Brak dokumentacji procesu twórczego obniża wycenę części niematerialnej | Średnia |
| Freelancer dostarcza „autorskie” ilustracje do aplikacji | Brak dowodów na ludzki wkład — nawet jeśli wkład realnie istniał, firma nie jest w stanie go wykazać | Wysoka |
| Marketing manager czyta na LinkedIn, że „USCO zarejestrował obraz AI” | Rezygnuje z audytu assetów — decyzja oparta na fałszywym nagłówku | Średnia |
Firmy, które budują wartość na portfolio IP — startupy SaaS, software house’y, agencje kreatywne, e-commerce z własnym brandem — muszą wiedzieć, które z ich materiałów są chronione, a które nie. I muszą to wiedzieć zanim zapyta o to inwestor, klient lub konkurent.
Co zrobić: konkretne kroki dla Twojej firmy
Ochrona nie powstaje w narzędziu. Powstaje w procesie — i musi być udokumentowana. Poniżej lista działań uporządkowana według priorytetu.
Działania, które musisz podjąć teraz
- Przeprowadź inwentaryzację assetów powstałych z udziałem AI w ostatnich 24 miesiącach — grafiki, wideo, ilustracje, kod, teksty. Oznacz te, dla których nie posiadasz dowodów ludzkiego wkładu twórczego
- Wprowadź obowiązek archiwizowania pełnej historii tworzenia: promptów, kolejnych wersji plików, plików źródłowych, zrzutów z etapów edycji oraz opisu własnych ingerencji (inpainting, retusz, kompozycja, dobór i układ elementów)
- Zmień proces produkcji treści tak, aby każdy publikowany asset przechodził etap realnej, mierzalnej modyfikacji przez człowieka — AI jako narzędzie wejściowe, nie jako gotowy produkt końcowy
- Zaktualizuj umowy z agencjami, freelancerami i software house’ami: dodaj obowiązek ujawnienia użycia narzędzi AI, dostarczenia dokumentacji procesu twórczego oraz oświadczenia o zakresie, w jakim prawa autorskie realnie przysługują wykonawcy
Działania, które powinieneś zaplanować
- Przejrzyj własne wzory umów sprzedażowych i usługowych — usuń lub ogranicz bezwarunkowe oświadczenia o przeniesieniu pełni praw autorskich do materiałów współtworzonych przez AI
- Opracuj politykę korzystania z AI z listą dopuszczonych narzędzi, zasadami dokumentacji i wskazaniem, które materiały nie mogą być tworzone wyłącznie generatywnie (np. logo, znaki, assety brandowe)
- Przeszkol zespoły marketingu, designu i produktu z zasady „prompt to nie autorstwo” oraz z praktyki dokumentowania wkładu twórczego
Działania warte rozważenia
- Dla najważniejszych assetów brandowych rozważ alternatywne ścieżki ochrony — znak towarowy (art. 120 ust. 1 ustawy — Prawo własności przemysłowej), wzór przemysłowy (art. 105 ust. 1), unijny znak towarowy (rozporządzenie UE 2017/1001). Fakt wygenerowania przez AI nie wyklucza tych ścieżek, ale każda wymaga spełnienia własnych przesłanek ustawowych (Prawo własności przemysłowej — ISAP)
Jak dokumentować proces twórczy — minimum dowodowe
Najsilniejszy dowodowo jest łańcuch: prompt → wynik modelu → selekcja → ingerencje człowieka → kolejne wersje → plik końcowy. Wersjonowanie plików jest ważniejsze niż sam prompt — bo pokazuje rzeczywisty wkład człowieka.
Brak ogólnego ustawowego obowiązku przechowywania promptów przy tworzeniu utworów z użyciem AI. Ale brak obowiązku przechowywania to nie to samo co brak potrzeby przechowywania. Jeśli nie masz dowodów — nie masz ochrony.
Jak możemy Ci w tym pomóc
Łączymy prawo IP, prawo IT i doświadczenie w obsłudze firm technologicznych. Nie rozbijamy pracy na osobne obszary — łączymy je w jeden model dopasowany do tego, jak Twoja firma faktycznie tworzy i komercjalizuje treści.
Nasze wsparcie obejmuje:
- Audyt IP assetów powstających z udziałem AI — inwentaryzacja materiałów, ocena poziomu ochrony, identyfikacja luk
- Przegląd i aktualizacja umów z agencjami, freelancerami i software house’ami — klauzule ujawnienia AI, dokumentacji procesu twórczego, oświadczeń o prawach
- Wdrożenie standardu dokumentowania wkładu twórczego — zasady archiwizacji, wersjonowania i opisu ingerencji człowieka
- Opracowanie polityki korzystania z AI — dopuszczone narzędzia, zasady pracy, wyłączenia dla assetów brandowych
- Przygotowanie do due diligence IP — uporządkowanie portfolio IP przed rundą finansowania lub transakcją
Nie tworzymy dokumentów „na zapas”. Projektujemy zasady tam, gdzie faktycznie powstaje ryzyko lub wartość — od developmentu po sprzedaż.
Prawa autorskie do treści z AI w 2026 roku — co zapamiętać
Decyzja USCO w sprawie „American Cheese” nie zmieniła stanu prawnego. Potwierdziła to, co obowiązuje od dawna: ochrona prawnoautorska wymaga ludzkiego wkładu twórczego. Prompt nie wystarczy. Kliknięcie „generuj” nie wystarczy.
W Polsce i UE zasada jest analogiczna — utwór musi być przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. AI Act nie tworzy nowej ochrony. Regulaminy narzędzi nie zastępują prawa autorskiego.
Jeśli Twoja firma generuje treści z udziałem AI — sprawdź, czy masz dowody wkładu twórczego, zaktualizuj umowy i uporządkuj proces dokumentowania. Im wcześniej to zrobisz, tym mniejsze ryzyko poniesiesz przy najbliższym audycie, due diligence lub sporze.
Potrzebujesz wsparcia w audycie IP, przeglądzie umów lub wdrożeniu standardu dokumentowania? Napisz do nas — pomożemy Ci uporządkować ten obszar, zanim stanie się problemem.
Najczęściej zadawane pytania
Czy materiały, które mój zespół wygenerował w AI, są w ogóle moją własnością?
Jeśli materiał powstał wyłącznie przez wygenerowanie promptem — bez dalszej twórczej ingerencji człowieka — prawdopodobnie nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Nie masz do niego wyłączności i nie zablokujesz jego kopiowania przez konkurencję. Regulamin narzędzia (np. OpenAI) daje Ci prawo do komercyjnego użycia, ale nie tworzy ochrony prawnoautorskiej wobec osób trzecich.
Jak dużo muszę „dołożyć od siebie”, żeby powstała ochrona?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi — brak wiążącego polskiego orzeczenia wyznaczającego minimalny poziom wkładu. Z decyzji USCO wynika, że twórcza selekcja, kompozycja, retusz i przebudowa układu mogą uzasadniać ochronę wkładu człowieka. Ale ochrona obejmie tylko ten wkład — nie cały wygenerowany materiał. Dokumentuj każdy etap pracy, żeby móc wykazać swój wkład w razie sporu.
Czy stanowisko USCO ma znaczenie, jeśli działam w Polsce i UE?
Bezpośrednio nie — decyzje USCO nie wiążą polskich sądów. Ale zasada jest analogiczna: polska ustawa wymaga „przejawu działalności twórczej o indywidualnym charakterze” (art. 1 ust. 1), a AI Act wyraźnie zastrzega, że nie wpływa na przepisy prawa autorskiego. W obu systemach ochrona wymaga ludzkiego wkładu. Decyzje USCO pokazują, jak urząd ocenia ten wkład w konkretnych przypadkach — i to użyteczny punkt odniesienia.
Czy mogę uczciwie podpisać umowę, w której przenoszę na klienta prawa do kreacji tworzonej z AI?
Możesz przenieść prawa do elementów, które stanowią utwory i do których Ci te prawa przysługują. Bezwarunkowe oświadczenie o przeniesieniu „pełni praw autorskich” do materiału wygenerowanego przez AI jest ryzykowne — składasz oświadczenie o prawach, których możesz nie posiadać. Bezpieczniejsze jest rozdzielenie: ujawnienie użycia AI, dokumentacja procesu twórczego, przeniesienie praw do elementów chronionych i wskazanie elementów nieprzenoszalnych.
Czy AI Act nakłada na mnie obowiązek oznaczania treści generowanych przez AI?
Od 2 sierpnia 2026 r. dostawcy systemów AI generujących treści syntetyczne muszą zapewnić ich oznakowanie w formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Podmioty stosujące system AI generujący deepfake’i muszą ujawnić ten fakt. Wyjątek dotyczy treści poddanych weryfikacji redakcyjnej przez człowieka — ale AI Act nie tworzy przy tym żadnej ochrony autorskiej dla tych treści.
Jak zabezpieczyć logo i assety brandowe, jeśli prawo autorskie tu nie pomoże?
Rozważ alternatywne ścieżki: rejestrację znaku towarowego (w Polsce lub jako unijny znak towarowy), rejestrację wzoru przemysłowego lub ochronę jako tajemnicy przedsiębiorstwa. Każda z tych ścieżek ma własne przesłanki ustawowe niezależne od faktu wygenerowania treści przez AI. Najważniejsze assety brandowe — logo, identyfikacja wizualna — nie powinny być tworzone wyłącznie generatywnie, bo ryzyko braku ochrony jest w ich przypadku najdotkliwsze.

